LISTY OD WAS czyli...
JEZUS ŻYJE !!!
Należę do Kościoła o nieco religijnych
tradycjach.
Od kilku lat jestem zaangażowana w grupie uwielbienia. Moim
pragnieniem było usługiwać tak, aby ludzie przeżywali Bożą
Obecność. Pozostawało to tylko marzeniem. Niezadowolenie,
zniechęcenie, rutyna i myśli, że się do tego nie nadaję, nie
były mi obce. Moje uwielbienie i wraz z nim całe moje życie
było na bardzo niskim poziomie. W głębi duszy
pragnęłam zmiany, ale...
nie wiedziałam jak. Rok temu trafiłam na uwielbienie prowadzone
przez Grupę Uwielbienia Spichlerz. To, co przeżyłam na tym
uwielbieniu przewyższyło nawet moje marzenia. Boża Obecność
była namacalna.
Bóg dotykał się mojego serca.
Zrozumiałam wtedy, że moje życie, zespół, mój Kościół może
zmienić się tylko dzięki przeżywaniu Bożej Obecności. Po kilku
dniach dowiedziałam się o Szkole Uwielbienia. Chociaż były
drobne przeciwności, zdecydowałam - jadę! NIE ŻAŁUJĘ!
Był to niesamowity czas. Nauczyłam się wielu
rzeczy praktycznych i teoretycznych. Poznałam nowych, wspaniałych
ludzi. Okazało się, że na temat uwielbienia wiedziałam bardzo
mało.
Bóg otworzył moje oczy i serce
i pokazał mi prawdziwe uwielbienie, uwielbienie w którym On
przychodzi, dotyka się mnie i zmienia mnie. To nie tylko mój
wysiłek, ale moja relacja z Jezusem ma wpływ na moje uwielbienie.
Bóg zmienił moje życie, sprawił, że uwielbienie
stało się moją pasją. Bóg spełnił moje marzenia.
Dziękuję za to wszystko Jezusowi.
Dziękuję Pastorowi Andrzejowi, GUS-owi i całemu Kościołowi
"Spichlerz" za wysiłek poświęcenie i modlitwy. Bez
Was tej szkoły by tego nie było. Niech Wam Bóg błogosławi.
Jagoda
Absolwentka Szkoły Uwielbienia
POKOLENIE JUDY
|